Tag Archives: czytelnictwo

Milion książek za darmo

Wciąż nie możemy się (my Polacy) otrząsnąć po upublicznionych niedawno wynikach czytelnictwa. Choć w porównaniu z danymi sprzed dwóch lat jest lepiej, to na wszystkie strony analizujemy fakt, że w ciągu ostatniego roku 46 proc. badanych nie przeczytało żadnego tekstu dłuższego niż 3 strony. Zapewne rozpocznie się teraz wyścig na najlepszy pomysł promowania czytelnictwa. A przecież dopiero co powołaliśmy Republikę Książki, która zapowiadała intensywne działania mające czytelnictwo rozwijać. Hasło „Czytanie włącza” ma zadziałać na wyobraźnię Polaków. Na razie niestety sygnatariusze akcji nie ujawnili w jaki sposób będą włączać w narodzie chęć czytania. A przecież gotowe wzorce wystarczy podpatrzeć w innych krajach. Na przykład taka Światowa Noc Książki, podczas której zostanie rozdany milion książek. Rzecz będzie miała miejsce w Wielkiej Brytanii, a jej pomysłodawcami są… wydawcy.

„Dawcą” może zostać każdy. Wystarczy, że na stronie Worldbooknight.org wybierze jedną z 25 wytypowanych przez organizatorów książek (można wybrać m.in. Atwood, Márqueza, Yann Martela, czy Remarque’a). Wydawcy wydrukują je za darmo i 5 marca wszyscy, którzy się zgłoszą do akcji rozdadzą wybrane przez siebie książki. Łącznie milion egzemplarzy. Co ciekawe wszystko odbywa się w kraju, gdzie według jednego z sondaży 96 proc. osób zadeklarowało, że czytało coś w minionym tygodniu.

Reklamy

2 Komentarze

Filed under Uncategorized

W Waszyngtonie to się czyta

Badania naukowców z Connecticut State University pokazują, że najwyższy poziom czytelnictwa w Stanach Zjednoczonych w 2010 r. wykazali mieszkańcy Waszyngtonu. Dalej uplasowały się: Seattle, Minneapolis, Atlanta, Pittsburg, San Francisco. Na szarym końcu znalazł się stan Kalifornia. Największe spadki odnotowano w Bostonie i Miami.

Jak zmierzono poziom czytelnictwa? O pozycji w rankingu decydowała dostępność bibliotek, liczba wypożyczanych w nich książek, sprzedaż w księgarniach, cyrkulacja prasy i liczba publikacji najróżniejszych periodyków.

Pierwszy taki ranking opublikowano w 2003 roku. W porównaniu z poprzednimi edycjami, naukowcy zauważyli tendencję wyraźnego spadku czytelnictwa gazet. W 2003 roku 55 proc. mieszkańców największych amerykańskich miast w ciągu tygodnia czytało gazety. W niedzielę ten poziom wzrastał do 75 proc. Dziś sytuacja wygląda dużo gorzej. Tylko jedna trzecia mieszkańców USA czyta gazety w dniach pracy, a w niedzielę ledwie połowa.

Ciekawe jakie wyniki byłyby w polskich miastach. Pewnie wygrałby Kraków, ale kto dalej?

Dodaj komentarz

Filed under Uncategorized

Książka dla Dody

Powstała Republika Książki. I to powstała w Polsce, zupełnie legalnie, z namaszczeniem Ministerstwa Kultury i Biblioteki Narodowej. Republika ma przekonywać, że czytanie włącza. I sprawić, by jak najszybciej zaczął funkcjonować Narodowy Program Rozwoju Czytelnictwa. W akcję zaangażowano ludzi kultury, dziennikarzy, wydawców, księgarzy, działaczy społecznych, biznesmenów. Wszystko pięknie, ale czy elity debatujące we własnym gronie mogą być naprawdę skuteczne? Wszystkie dotychczasowe akcje promujące czytelnictwo były skierowane do osób, które i tak czytają najwięcej – młodzieży, mieszkańców dużych miast, ludzi należących do środowisk intelektualnych. O samej Republice Książki przeciętny Polak nie miał jeszcze szansy usłyszeć. Jej powstanie promowano wśród osób kultury, a na kongresie inaugurującym jej działalność nie pojawił się nikt przypadkowy, z ulicy.


A to właśnie ulica i sytuacje codziennie doświadczane przez większość ludzi powinny być polem, na którym zachęca się do czytania książek. Dlaczego książek nie czytają bohaterowie popularnych seriali? Odcinek „M jak miłość” nadawany 2 listopada przyciągnął przed telewizory 8,14 mln widzów. Mniej więcej tylu Polaków przeczytało w ciągu roku przynajmniej jedną książkę. 38 procent czytających to zresztą najgorszy wynik w całej Unii Europejskiej. Może gdyby Hanka Mostowiak zamiast patrzeć marzycielsko w okno zagłębiła się w lekturze te przerażające statystyki by się zmieniły? Może akcje promujące czytelnictwo byłyby skuteczniejsze gdyby ich ambasadorami zostawały gwiazdy kultury masowej, a nie wysokiej. Wyobraźmy sobie, że do czytania książek zachęcają Doda i Mariusz Pudzianowski. Celebryci często zarabiają występując w publicznej telewizji. A gdyby im tak dopisać do kontraktów żeby powiedzieli choć dwa zdania o jakieś książce zawsze gdy pojawiają się na wizji? Bez wątpienia byliby skuteczniejsi niż posłańcy Republiki Książki.

2 Komentarze

Filed under Uncategorized