Tag Archives: biznes dla kultury

Biznes + kultura – najlepsze projekty z 2014 roku

„Najlepsze firmy w Ameryce wspierają kulturę ponieważ wiedzą, że kultura buduje kreatywność pracowników i silną wspólnotę zarówno pracowników, jak i klientów” – reklama o takiej treści ukazała się pod koniec ubiegłego roku w amerykańskim „Forbesie”. Biznesowe pismo dociera do niemal miliona czytelników. Reklamę wykupiła organizacja Arts in America. Zdanie brzmi banalnie. Ale już wsparcie kultury przez biznes w ubiegłym roku takie nie było. W każdym razie nie jest w przypadku projektów, które w 2014 roku zostały uznane za najlepsze przykłady zaangażowania firm nie tylko w sponsoring, ale i rozwój kultury.

BCA 10

Nagroda BCA 10, czyli Best Business Partnering with the Arts in America, przyznawana jest co roku przez organizację non-profit Americans for the Arts firmom, które w najlepszy sposób wspierają kulturę w Stanach Zjednoczonych. Podczas uroczystej gali, która odbyła się 1 października minionego roku w Nowym Jorku, zostało nagrodzonych dziesięć amerykańskich firm, które wspierały różne projekty kulturalne: AC Entertainment, BBVA Compass, Brookfield, Brooks Resources Corporation, Classical Movements, Inc., Edward Jones, Hallmark Cards, Inc., Milliken & Company, PECO, Thrivent Financial.

Za długofalową współpracę został doceniony BBVA Compass – jeden z czołowych banków amerykańskich (filia hiszpańskiego giganta BBVA). Do nagrody nominowany został przez Houston Symphony Orchestra. W ramach długotrwałego partnerstwa z orkiestrą, od kilku lat BBVA dwa razy do roku finansuje koncerty dla dzieci pochodzących z uboższych rodzin. Działania te wpisują się w misję działalności banku, której celem jest wspieranie osób mających utrudniony dostęp do kultury ze względu na sytuację materialną. Oprócz organizacji koncertów BBVA Compass wspiera finansowo Houston Symphony Orchestra. Jest głównym sponsorem Pops Season – cyklu koncertów prezentujących muzykę popularną w klasycznych aranżacjach. Klasyczny sponsoring to jednak to nie jedyne wsparcie okazane orkiestrze. Manolo Sanchez, prezes BBVA Compass osobiście zaangażował się w rozwój instytucji, współtworząc radę przyjaciół HSO pochodzenia hiszpańskiego i latynoamerykańskiego. Efektem tych działań było nie tylko zaproszenie wielu osób do udziału w koncertach, lecz przede wszystkim organizacja nowych przedsięwzięć związanych z kulturą latynoamerykańską. O sukcesie projektu świadczy fakt, że BBVA Compass przeniosła model tej współpracy na inne instytucje kulturalne.

BBBV

fot. houstonsymphony.org

Bank zresztą od lat wspiera różne projekty kulturalne. Stara się zaznaczać przy tym swoje pochodzenie. Jednym z większych przedsięwzięć firmy było zorganizowanie w 2012 roku w Museum of Fine Arts w Houston wystawy prac z kolekcji madryckiego Museo del Prado. Wystawa „Portait of Spain: Masterpieces from the Prado” była pierwszą i największą tego typu ekspozycją, która prezentowała kolekcję madryckiego muzeum poza terenem Hiszpanii. Wystawę odwiedziło w sumie prawie 53 tysiące zwiedzających. Kolejnym przykładem współpracy z muzealnej była wystawa prac Marca Chagalla w Dallas Museum of Art. BBVA Compass został sponsorem ekspozycji, ale też – zgodnie ze wspomnianą misją wyrównywania szans w dostępie do kultury – biletów dla widzów, którzy przez miesiąc mogli wchodzić na wystawę za darmo. W 2013 roku bank ogłosił wsparcie m.in. dla Alabama Symphony Orchestra w ramach projektu „Symphony in the summer” – trzydniowego i bezpłatnego spotkania z muzyką klasyczną w przestrzeni parku miejskiego w Birmingham.

Od 2009 roku BBVA Compass przekazał w sumie 5 milionów dolarów na wsparcie projektów kulturalnych. Firma opracowała również specjalny program dla swoich pracowników, w ramach którego mogą oni wspierać charytatywnie przedsięwzięcia – w samym 2013 roku kwota datków przekroczyła 1,3 miliona dolarów. Oprócz pieniędzy, ponad 1600 pracowników firmy poświęciło również swój czas w ramach wolontariatu.

Allianz Business to Arts Awards

Business to Arts jest największą w Irlandii, jak również jedną z wiodących w Europie, organizacji wspierających i pomagających rozwijać kreatywną współpracę biznesu z instytucjami kultury. Business to Arts co roku nagradza najbardziej udane przykłady współpracy pomiędzy biznesem a kulturą w Irlandii. Wyróżnienia są przyznawane w kilku kategoriach, m.in. sponsoringu, długoterminowej współpracy i kreatywnego zaangażowania pracowników. W ubiegłym roku, podczas 23. edycji Allianz Business to Arts Awards, wśród wielu nominowanych firm znalazły się m.in. PwC, Coca-Cola, KBC Bank Ireland. Cztery firmy zdobyły więcej niż jedną nominację: producent alkoholi Diageo Ireland, firma prawnicza Mason Hayes&Curran, studio animacji Brown Bag Films oraz Google Ireland.

Google Ireland wraz z Science Gallery w Dublinie zostali nominowani w kategorii Best Large Sponsorship oraz Best Long Term Partnership. Współpraca Google Ireland z Science Gallery rozpoczęła się w 2008 roku, kiedy galeria zainicjowała swoją działalność. Wybór tej galerii przez giganta informatycznego był nieprzypadkowy – Science Gallery działa przy Trinity College, jednym z najważniejszych irlandzkich uniwersytetów techniczno-innowacyjnych. Google zdecydowało się na wsparcie instytucji, która w założeniu łączy sztukę z nauką. Umowa o współpracy została podpisana na 5 lat, a w 2013 roku nastąpiło jej przedłużenie do 2015 roku. W 2011 roku Google podarował galerii milion dolarów na rozpoczęcie projektu Global Science Gallery Network, którego celem jest stworzenie 8 galerii promujących nauki ścisłe oraz sztukę. Pierwsza tego typu galeria ma zostać otwarta w przyszłym roku w Londynie.

google

fot. dublin.sciencegallery.com

Dobra współpraca nie jest jednak oparta jedynie na hojności Google’a, lecz przede wszystkim na zaangażowaniu pracowników firmy, co również zostało dostrzeżone i docenione przez jury konkursu. Pracownicy Google’a chętnie odwiedzają wystawy jako zwykli zwiedzający – ponad 250 z nich posiada specjale członkostwo galerii. Nie tylko wspierają więc instytucję finansowo, lecz przede wszystkim aktywnie uczestniczą w wystawach, warsztatach oraz innych wydarzeniach organizowanych przez Science Gallery.

Długoletnie partnerstwo pozwoliło na rozwinięcie współpracy na wielu polach. Google jako sponsor instytucji regularnie korzysta z przestrzeni Science Gallery w celu organizowania spotkań, wydarzeń oraz warsztatów dla swoich pracowników. Science Gallery korzysta z doświadczenia i wiedzy pracowników firmy – galeria prosiła o wsparcie pracowników Google’a m.in. w celu rozwinięcia własnego kanału na platformie YouTube.

Od początku swojej działalności Science Gallery zorganizowała 31 wystaw, odwiedziło ją ponad 1,7 mln zwiedzających. W samym 2013 roku Science Gallery odwiedziło 339 tysięcy zwiedzających, podczas gdy w 2008 roku do galerii trafiło tylko 120 tysięcy osób. Obecnie Science Gallery zalicza się do dziesięciu najchętniej i najczęściej odwiedzanych miejsc w Irlandii.

Arts&Business Awards

W 2014 roku po raz 35. odbyła się w Londynie gala Arts&Business Awards. Impreza zorganizowana przy wsparciu koncernu Jaguar Land Rover, miała wyłonić laureatów konkursu w kilku kategoriach dotyczących współpracy biznesu oraz kultury, m.in. sponsoringu, kooperacji i społecznej odpowiedzialności biznesu. Wśród nagrodzonych firm znalazły się m.in. Deutsche Bank, Fellows Auctioneers, Hornby PLC, Sennheiser, Hull 2017 Angels Business Consortium.

Nagrodę BP A&B Longterm Partnership za wzorową długotrwałą współpracę otrzymał Samsung oraz British Museum. Początek współpracy pomiędzy firmą a muzeum sięga 2009 roku, kiedy został rozpoczęty pięcioletni projekt partnerski. W ramach przedsięwzięcia Samsung Discovery Digital Center wykorzystując własne produkty – smartfony, tablety, laptopy – zorganizował serię warsztatów dedykowanych dla rodzin oraz młodzieży. W kilka lat projekt Samsunga i British Museum osiągnął imponujące rozmiary: stworzono 11 programów edukacyjnych, poświęcono 50 weekendów na warsztaty dla rodzin, a przez 4 lata w bezpłatnych wydarzeniach wzięło udział ponad 40 tysięcy uczestników.

samsung

fot. britishmuseum.org

Dodatkowo Samsung zaopatrzył muzeum w 20 wyświetlaczy elektronicznych, które w ciągu roku przekazują informację o aktualnościach w muzeum do ponad 6 milionów zwiedzających. W 2013 roku Samsung przedłużył współpracę z muzeum, w ramach której planowane są kolejne nowatorskie przedsięwzięcia. Przykład Samsunga pokazuje, jak nowoczesna firma przy wykorzystaniu, a tym samym promocji własnych produktów, może w sposób innowacyjny wspierać tradycyjną instytucję kultury, jaką jest British Museum.

[HM]

Dodaj komentarz

Filed under Uncategorized

Liban – między wojną, sztuką i biznesem

Pogrążony w wojnie domowej do początku lat 90., okupowany przez syryjskie wojska jeszcze dekadę temu, cały czas pozostający miejscem, gdzie ścierają się sunniccy i szyiccy radykałowie. Liban mimo swojej burzliwej historii, skomplikowanej teraźniejszości i niepewnej przyszłości jest dziś najciekawszym miejscem na kulturalnej mapie Bliskiego Wschodu. W dużej mierze dzięki współpracy biznesu z sektorem kultury. Państwo, przed którym cały czas stoi wyzwanie modernizacji kraju i jego obrony, nie traktuje kultury priorytetowo. Liban nie ma petrodolarów jak Katar czy Zjednoczone Emiraty Arabskie, które może inwestować w szybki rozwój nowych instytucji, czy edukacji kulturalnej. Posiada za to odpowiedzialnych milionerów.

beirutExhibition

Beirut Exhibition Center, fot. Business & Culture

Sztandarowym przykładem może być sposób, w jaki zrealizowano odbudowę zniszczonego podczas wojny domowej, a także późniejszego konfliktu z Izraelem, centrum Bejrutu. Odpowiedzialną za odbudowę uczyniono spółkę Solidere. Została założona w 1994 roku przez ówczesnego premiera, a zarazem głowę jednej z najbogatszych rodzin Libanu, Rafika Haririego (rok później zginął w zamachu bombowym). Solidere planując budowę nowego centrum miasta postawiło nie tylko na budynki biurowe, handlowe i mieszkalne, ale także na sztukę. Z inicjatywy Solidere powstało Beirut Exhibition Center. Pierwsza duża przestrzeń wystawiennicza w centrum miasta, która w dalszym ciągu jest utrzymywana ze środków spółki oraz innych komercyjnych sponsorów. Aktualnie w BEC trwa wystawa włoskiego malarza, rzeźbiarza i akcjonisty Michelangelo Pistoletto. Prywatni donatorzy wyłożyli na nią 150 tys. dolarów. Beirut Exhibition Center chętnie współpracuje z mniejszymi, lokalnymi galeriami. Jest nie tylko przestrzenią, lecz także prężnie działającą instytucją. Niejako konkurencją dla BEC jest Beirut Art Center. Prywatna, lecz misyjna galeria sztuki. Także BAC utrzymuje się dzięki środkom od libańskich przedsiębiorców. Od kilku lat nie było w BAC wystawy, która nie miałaby kilku prywatnych, lokalnych sponsorów. To m.in. ubezpieczyciel Libano-Suisse, sieć centrów handlowych ABC, Bank Audi i firma Aïshti.

aisti

Makieta muzeum Aïshti Foundation, fot. Aïshti Foundation

Ta ostatnia jest zresztą bodaj najciekawszym przykładem rozwoju kultury przez biznes w Libanie. Nie tylko w zakresie sponsoringu wydarzeń związanych z kulturą i sztuką. Aïshti to istniejące od 1989 roku dom handlowy i sieć butików oferujące produkty ekskluzywnych marek, takich jak Miu Miu, Prada, Yves Saint Laurent, Dior czy Burberry. Aïshti posiada również SPA, salon fryzjerski, restauracje, własny magazyn o modzie „A” oraz fundację. I to właśnie ta ostatnia związana jest ze sztuką. The Aïshti Foundation została powołana do życia przez właściciela brandu, Tony’ego Salame w 2005 roku. Jej celem od samego początku istnienia było definiowanie sztuki współczesnej, od designu poprzez performance do architektury. Za zadanie stawia sobie też wspieranie kultury libańskiej i prezentowanie jej nie tylko w kraju, ale na całym świecie. The Aïshti Foundation posiada stale powiększającą się kolekcję, którą tworzy osobiście Tony Salame. To około 1200 prac – obrazów, grafik, rysunków, rzeźb, sztuki video i nowych mediów artystów lokalnych oraz zagranicznych, m.in. Pawła Althamera czy Marii Lassnig. O wartości kolekcji Aïshti Foundation świadczą nie tylko nazwiska czy jej rozmiar, ale również lista muzeów i galerii, które wypożyczały jej obiekty. Znajdziemy na niej nowojorskie MoMA, Muzeum Guggenheima, wiedeński MUMOK, a także Luwr czy Ermitaż. Aïshti Foundation buduje właśnie miejsce dla swojej kolekcji. Będzie to największe muzeum sztuki współczesnej w Libanie i zapewne jedno z ciekawszych na całym Bliskim Wschodzie. Autorem projektu muzeum Fundacji Aïshti w Bejrucie jest utytułowany brytyjski architekt David Adjaye.

AUB Byblos Bank art gallery opening-20052013 (11)_015504

Otwarcie  AUB Byblos Bank Art Gallery, fot. Byblos Bank

W Libanie istnieje również silny trend angażowania się w sztukę lokalnych banków. Co nietypowe konkurencyjne instytucje finansowe potrafią wspierać to samo wydarzenie. Najlepiej widać to na Beirut Art Fair, targach sztuki, które istnieją wyłącznie dzięki prywatnemu sponsoringowi. Od pierwszej edycji targi sponsoruje BankMed. Diala Choucair, dyrektor sprzedaży banku, podkreśla: „To coś więcej niż sponsoring, to narodowe działanie”. Z kolei BLC Bank we współpracy z Beirut Art Fair stworzył platformę do promocji libańskiego dizajnu. Byblos Bank wraz z Beirut Art Fair powołał do życia Byblos Bank Award Photography. Nagroda jest tylko jednym z elementów misyjnej działalności banku. W 2013 roku powstała AUB Byblos Bank Art Gallery. W galerii położonej na terenie kampusu Uniwersytetu Amerykańskiego w Bejrucie prezentuje się wystawy stałe i czasowe poświęcone przede wszystkim sztuce współczesnej. Byblos Bank był jednym z pierwszych, który wsparł Uniwersytet w realizacji tej wizji angażując się w tworzenie instytucji już na początku, w 2009 roku. Widać zatem, że nie było to spontaniczne, jednorazowe działanie, a długoterminowy proces doskonale wpisujący się w wizję banku. Semaan Bassil, wiceprezes i dyrektor generalny Grupy Byblos Banku podkreślał: „To eksperymentalne działanie ma być wsparciem dla libańskich artystów i wzmocnić sztukę w jej różnych formach. Widzimy, że ludzka kreatywność i innowacyjność jest bardzo niedocenianym zasobem gospodarczym, który tworzy miejsca pracy, przynosi przychody zarówno bezpośrednie i pośrednie, a przede wszystkim zachowuje wyjątkowość naszej kultury dla przyszłych pokoleń”. Podczas Beirut Art Fair można także zauważyć logotyp Banku Audi, największej krajowej instytucji finansowej. Wspiera on wybrane prywatne galerie. Posiada także własną kolekcję dzieł sztuki, którą można oglądać w wybranych oddziałach. To prace m.in. Édouarda Vuillarda, Bernarda Buffeta, Jacquesa Villona, Lucasa Cranacha Starszego, Jana van Goyena i Pietera Brueghela. Targom towarzyszy jeszcze jedno wydarzenie organizowane dzięki lokalnemu biznesowi – Beirut Art Week. To seria wystaw, spotkań, pokazów i debat rozgrywająca się w przestrzeni publicznej i galeriach Bejrutu. Sponsorowane zresztą przez wspomnianą już firmę Solidere i organizowane przy udziale Aïshti Foundation.

To tylko kilka z wielu obszarów, na których w Libanie spotyka się biznes z kulturą. W końcu także koncerty muzyczne, multidyscyplinarne festiwale oraz przedstawienia teatralne odbywają się dzięki wielkiej skali zaangażowania prywatnych sponsorów i filantropów. Najważniejsze jest jednak, że libański model znacząco różni się od zachodniego. Tu nie chodzi o korzyści promocyjne – zbyt mało osób uczestniczy nadal w kulturze w Libanie. Banki, firmy ubezpieczeniowe, właściciele ekskluzywnych marek wydają się zdawać sobie sprawę, że inwestując w rozwój kultury, inwestują w rozwój społeczeństwa. I wiedzą, że jeśli oni tego nie zrobią, to nie znajdzie się nikt, kto ich zastąpi.

[AM]

Dodaj komentarz

Filed under Uncategorized

Australia – jak z 1 dolara zrobić 125

Narodowa Strategia Rozwoju Kultury w Polsce na lata 2004-2013 liczy 150 stron. Dokument National Cultural Policy ogłoszony w zeszłym roku w Australii ma tylko 25 stron. Choć w pierwszym dokumencie znajdziemy wiele cyfr, mało jest konkretów, strategicznych rozwiązań dla kultury w XXI wieku. Rola państwa sprowadzona została do mecenatu, finansowania muzeów, bibliotek i – co już dziś wiemy – w dużej mierze nietrafionych programów celowych. National Cultural Policy to zupełnie inny rodzaj spojrzenia na kulturę, kompleksowy, mądry i nowoczesny.

Opera w Sydney, fot. Matthew Field/www.photography.mattfield.com

„Sztuka i sektory kreatywne mają fundamentalne znaczenie dla tożsamości australijskiego społeczeństwa i narodu, a także coraz bardziej dla sukcesu krajowej ekonomii” – czytamy we wstępie. Australijczycy nie patrzą na kulturę jednowymiarowo. National Cultural Policy to dokument niedługi, ale dokładnie wskazujący strategię rozwoju kultury i przemysłów kreatywnych na najbliższe lata.

O ile w Polsce – czy wielu europejskich krajach – kultura jest problemem Ministerstwa Kultury oraz samorządów, o tyle rząd Australii widzi ją (wraz z przemysłami kreatywnymi), jako zagadnienie wpisujące się w politykę wielu ministerstw i rządowych agend. National Cultural Policy wskazuje, że kultura to także zagadnienie dotyczące polityki zagranicznej, turystyki, gospodarki czy edukacji. Dlatego w realizację długofalowej strategii rozwoju muszą być zaangażowane ministerstwa odpowiadające za wskazane dziedziny. National Cultural Policy wyznacza cztery główne cele do osiągnięcia:

-Rządowe wsparcie dla kultury musi odzwierciedlać różnorodność Australii XXI wieku oraz zapewniać rozwój rodzimej kultury.
-Zwiększenie użycia najnowszych technologii i idei w rozwoju nowych dzieł sztuki oraz przemysłów kreatywnych, co ma zapewnić uczestnictwo w kulturze większej ilości osób.
-Wsparcie roli, jaką sztuka odgrywa w przekazywaniu australijskiej tradycji kulturalnej w kraju, jak i poza jego graniami.
-Zwiększenie potencjału i roli kultury dla zasilenia społeczeństwa oraz ekonomii.

To idee, które stanowią punkt wyjścia. Ale na tym nie koniec. Każda z nich została uzupełniona o uszczegóławiający opis. Następnie zdiagnozowano konkretne warunki, które muszą zaistnieć dla osiągnięcia celu. W końcu przedstawiono strategie jakie należy zastosować, aby osiągnąć cel. Wszystko krótko, rzeczowo i wiarygodnie. Ogłoszenie National Cultural Policy poprzedzono szerokimi konsultacjami z przedstawicielami świata kultury, instytucji publicznych, przemysłów kreatywnych. Tworząc dokument uwzględniono także szeroki kontekst, w którym przyjdzie działać australijskiej kulturze, od globalizacji, przez coraz szerszy dostęp społeczeństwa do nowoczesnych technologii, po – znów – rozwój ekonomiczny.
National Cultural Policy, fot.www.arts.gov.au

A jak to wygląda w praktyce? Jeszcze lepiej niż na papierze. Dokument zawiera dane finansowe dotyczące finansowania kultury z budżetu państwa w latach 2011-12. Jedną z pozycji zajmuje Australia Business Arts Foundation. Roczny budżet organizacji to 1,7 mln dolarów australijskich. To rządowe przedsięwzięcie jakiego brakuje w Polsce, ale także w wielu innych państwach. Jednym z jego zadań jest pozyskiwanie prywatnych funduszy na kulturę. Na stronie internetowej Office for the Arts można znaleźć ciekawe sprawozdanie z działalności organizacji. Australia Business Arts Foundation  powstała w 2000 roku. Rok później wsparcie sektora prywatnego dla kultury wyniosło 108 mln dolarów. W roku 2009 już 212 mln dolarów. W ciągu niecałej dekady zanotowano wzrost w wysokości 90 procent. Jeszcze lepiej wygląda przeliczenie rządowych dotacji dla Australia Business Arts Foundation na pozyskane środki. Każdy wydany przez rząd dolar dla fundacji przyniósł niemal 125 dolarów pozyskanych od prywatnych sponsorów kultury.

2 komentarze

Filed under Uncategorized