Kultura w słusznej sprawie

Skuteczne i ciekawe kampanie społeczne nie muszą epatować przemocą i drastycznymi scenami, aby wzbudzać emocje. Mogą wykorzystywać kulturę jako nośnik ważnych treści. Albo jako narzędzie dotarcia do konkretnej grupy docelowej. Co ciekawe jedne z bardziej interesujących kampanii tego typu powstawały w ostatnim czasie także w Polsce. Prezentujemy ich wybór.

Zapomniane piosenki dla Syrii

W aplikacji muzycznej Spotify do dyspozycji słuchaczy jest kilkadziesiąt milionów utworów i każdego dnia ilość ta wzrasta. Ile z nich nigdy nie zostało odtworzonych? O ilu z nich nikt nie wie i nie przejmuje się ich losem? Polska Akcja Humanitarna dostrzegła w nich potencjał i postanowiła dać im drugie życie. Życie, które przy okazji pomoże ocalić inne życia. Wystarczyło skojarzyć miliony zapomnianych przez świat piosenek z milionami zapomnianych przez świat istnieniami ludzkimi. Proste.

Kampania społeczna o nazwie Listen for Syria ruszyła w marcu tego roku i trwała do końca kwietnia. Jej celem było zwiększenie dostaw pieczywa dla cywilów w ogarniętej wojną domową Syrii. Akcja polegała na stworzeniu serwisu listenforsyria.com, gdzie trafiały wszystkie piosenki z zerową liczbą odsłuchań w serwisie Spotify. Portal, który, dzięki słuchaniu zapomnianych piosenek (należało wykupić za dowolną kwotę dostęp do losowo wybranego utworu), pozwalał pomagać regionom zagrożonym klęską żywnościową. Za zebrane fundusze PAH dostarczy mąkę do syryjskich piekarń. Listen for Syria dość szeroko zaistniało w mediach. W akcję włączyli się artyści, liderzy opinii oraz blogerzy.

Agresywny mim

W środę 8 kwietnia internet obiegł niesamowity film. Urugwaj, miejscowość turystyczna, rynek, a na nim uliczny mim, tzw. „ludzka rzeźba”. Niby nic specjalnego. Prawie w każdym zakątku świata turysta spotka takiego ulicznego artystę. Jednak, tym razem po chwili do przedstawienia dołącza dziecko i przestaje już być tak wesoło. Przechodnie przystają, z ich twarzy znika uśmiech, w oczach pojawia się smutek i przerażenie, dzieci przytulają się do matek, w powietrzu unosi się niepokój. Idylla, jaką powinno być dzieciństwo, zamienia się w mały niemy koszmar.

Zrzut ekranu 2015-04-29 o 17.50.48

Film jest częścią kampanii Unicefu przeciwko przemocy wobec dzieci #EndViolenceAgainstChlidren. Wykorzystanie ulicznych mimów uświadamia, że przemoc wobec dzieci zdarza się tuż obok nas, że możemy minąć się z nią na ulicy i często jej nie zauważyć, traktując jak stały element krajobrazu. Akcja przekazuje ogromny ładunek emocjonalny bez użycia słów, bo wołanie dziecka o pomoc jest nieme, jak również, często nieme jest społeczeństwo na przytrafiającą się innym krzywdę. Film Campaña #FinAlMaltaro opublikowany przez UNICEF Uruguay na Facebooku zobaczyło ponad 3,5 miliona osób, z czego niemal 30 tysięcy polubiło go, a aż 104 tysiące udostępniły.

Torturujące wi-fi na festiwalu

Jak zwrócić uwagę młodych ludzi na problemy społeczne i przekonać do podpisania petycji, mimo braku wolontariuszy? Amnesty International Polska wraz z agencją Artegence znalazło na to rozwiązanie. Idea polegała na podarowaniu młodzieży na jednym z największych letnich festiwali muzycznych w Polsce tego, bez czego nie wyobrażają sobie życia – wolnego dostępu do internetu. Aby połączyć się z darmową siecią wi-fi o nazwie WeFree, udostępnionej z mobilnego routera, wystarczyło jedynie zaakceptować warunki regulaminu. Pomysłodawcy akcji wykorzystali fakt, że prawie 90% internautów nie czyta regulaminów, które akceptuje. W ten sposób, po zalogowaniu się do sieci WeFree okazywało się, że regulamin zawierał fałszywe oświadczenie. Akceptując go, uczestnicy festiwalu jednocześnie przyznawali się do zbrodni, której nie popełnili. Zabieg ten nawiązywał do historii jednej z faktycznych ofiar tortur. Użytkownicy WeFree zostali poproszeni o podpisanie petycji w sprawie uwolnienia torturowanej osoby, bezpośrednio w swoich urządzeniach mobilnych. Akcja została zrealizowana w ramach kampanii „Stop torturom”, a jej organizatorzy w sprytny sposób, nie tylko zaskoczyli odbiorców niestandardową formą komunikacji, ale także osiągnęli sukces dzięki bezpośredniości i indywidualności przekazu. Petycję podpisało niemal 9 tysięcy festiwalowiczów, a sama akcja została uznana za najciekawszą kampanię interaktywną roku w kategorii „Mobile/Tablets” konkursu MIXX Awards 2014 oraz zdobyła statuetkę w Ogólnopolskim Konkursie Reklamy Kreatura 2014.

Organizatorzy akcji podkreślają, że udało im się rozwiązać problem, z którym coraz częściej mają do czynienia organizacje pozarządowe podczas imprez masowych –  organizatorzy wydarzeń ograniczają udostępnianie powierzchni dla działań organizacji pozarządowych na rzecz działań czysto komercyjnych. – Dlatego stworzyliśmy rozwiązanie, dzięki któremu Amnesty International mogła zbierać podpisy bez oficjalnego stoiska na festiwalu. Jednocześnie chcieliśmy pokazać inne podejście do tematu tortur – zamiast epatowania drastycznymi obrazami przemocy, skupiliśmy się na jej konsekwencjach – komentował Mateusz Felsmann, Dyrektor Kreatywny Artegence. Nie jest to zresztą jedyny przypadek, w którym Amnesty International czerpie z dobrodziejstw kultury. Warto również wspomnieć o spocie w ramach kampanii „Stop torturom”, w którym został wykorzystany fragment wiersza „Tortury” Wisławy Szymborskiej.

Nietypowy skok na muzeum

Fundacja Marka Kamińskiego wraz z firmą St-Majewski, producentem kredek Bambino, zorganizowała akcję Małe Dzieła Sztuki, której głównym celem było spełnienie marzenia cierpiącej na nowotwór mózgu szesnastoletniej Patrycji i zebranie środków na ufundowanie jej podróży do Japonii. Przez aplikację na Facebooku dzieci mogły zgłaszać swoje rysunki w konkursie, w którym 11 wyłonionych prac oprawiono w złote ramy i sprzedawano na aukcjach charytatywnych w serwisie Allegro. Cały dochód z aukcji „małych dzieł sztuki” został przeznaczony na Wielką Podróż Patrycji. Jednak projekt nie zyskałby popularności, gdyby nie pewien mężczyzna, który 8 lipca 2014 roku na tzw. „nielegalu” powiesił (wraz z tabliczką muzealną) jeden z dziecięcych rysunków na ścianie Muzeum Sztuki Nowoczesnej w Warszawie. Incydent był nietypowym zaproszeniem do wzięcia udziału w aukcjach „Małe Dzieła Sztuki”.

Na tabliczce można było przeczytać: „Patrycja ma 16 lat, nieuleczalny nowotwór mózgu i niezłomną wiarę w to, że marzenia się spełniają, jeśli tylko ma się odwagę marzyć. Jej pasją jest Japonia, a największym pragnieniem wyprawa do Kraju Kwitnącej Wiśni. Jednak ze względu na trudną sytuację materialną rodziny Patrycji, podróż ta nie jest możliwa bez pomocy innych ludzi”. Dalej można było przeczytać o szczegółach akcji. Choć samo działanie nie zostało w MSN-ie zauważone przez dużą grupę zwiedzających, to spotkało się z zainteresowaniem mediów. Kolejnego dnia ukazało się kilkadziesiąt notatek prasowych na temat akcji, a Natalia Hatalska określiła ją jako „jedną z najfajniejszych akcji charytatywnych jaką miała przyjemność oglądać”. Projekt zakończył się sukcesem. Nie tylko medialnym, ale również, a może przede wszystkim, sukcesem Patrycji, której marzenie się spełniło.

[IK]

Reklamy

Dodaj komentarz

Filed under Uncategorized

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s