Biznes powinien uczyć się od kultury

Wielokrotnie pisaliśmy o tym jak biznes i kultura mogą współpracować, budować wspólne marki, promować się wzajemnie. Wspominaliśmy też w jaki sposób kultura powinna czerpać z doświadczenia biznesowego. Ale ten mechanizm może działać także w drugą stronę. Kultura może pracować nie tylko na wizerunek, ale i samo zarządzanie przedsiębiorstwem. – Szkoły biznesu stawiają większy nacisk na to jak wyprodukować i pozycjonować produkt, zamiast jak napełnić go znaczeniem – pisze „The Economist” i wskazuje, że biznes może uczyć się od sztuki większej kreatywności, klarownej komunikacji, a nawet zarządzania pracownikami – szczególnie tymi niepokornymi.

Czy to nowy nadciągający trend czy pobożne życzenia, trudno dziś stwierdzić. Niedawno przeprowadzony globalny raport IBM zbierający opinie szefów największych światowych firm, wskazywał że cechą, której firmy najbardziej poszukują u swoich pracowników, jest kreatywność. Ta umiejętność, gdy musi iść w parze z efektywnością  i szybkością wykonywania zadań, łatwo może zostać zaniedbana. Zdaje sobie  z tego sprawę Hilary Austen, wykładowczyni Univeristy of Toronto, autorka pracy „Artistry Unleashed:  A Guide to Pursuing Great Performance in Work and Life”. W swojej książce Austen śledzi techniki pracy artystów i próbuje stworzyć modele, które pomogłyby przenieść je na grunt biznesu. – Czego mogą nauczyć się dyrektorzy i menadżerowie od artystów? Artyści  nie poszukują konkretnej odpowiedzi na jedno określone pytanie, zależy  im na całościowym rozwiązaniu problemu. Dlatego eksperymentują testują najróżniejsze opcje, mniej boją się ryzyka. To cechy, których rzadko dostarcza nam formalna edukacja, polegająca w większości na poszukiwaniu dawno ustalonych odpowiedzi na dawno ustalone pytania. Nie ma tu miejsca na innowacje – twierdzi autorka. Zdobytą wiedzę stosuje w praktyce – artystyczne modele działania pomagała wprowadzić między innymi  w Oracle, Procter & Gamble i Shell Oil.

ccc
Kultura może wyznaczać również standardy współpracy zespołowej. Tak stało się  w przypadku teatru Central Works z Berkeley. Każda z ich sztuk powstaje w ciągu  sześciomiesięcznych warsztatów, mających za cel umocnienie lokalnej społeczności właśnie poprzez wspólną pracę nad dramatem. Choć tylko jedna osoba pisze scenariusz, pozostali partnerzy (dyrektor, aktorzy i mieszkańcy miasta uczestniczący w projekcie), biorą udział w kreatywnym procesie poprzez zgłaszanie poprawek, dodawanie własnych sugestii i wspólne odgrywanie powstającej sztuki. Ten model wydał się  interesujący dla Interaction Associates, firmy consultingowej pracującej dla takich firm jak Dell czy Dow Chemical Company. Dla wzbogacenia swojej wiedzy na temat skutecznej i harmonijnej współpracy pracownicy wzięli udział w powstaniu jednej ze sztuk teatru z Berkeley. Sztuka, dotycząca ekonomicznego kryzysu, zadebiutowała 30 czerwca 2011 roku i  gościła na deskach teatru aż do powstania kolejnego kolektywnego dzieła.

W końcu zjawiska znane z kultury można przełożyć na biznes także w bardzo prosty sposób. „W przyszłości wszystkie sklepy staną się muzeami, a muzea sklepami” – powiedział kiedyś Andy Warhol. Wszystkich, którzy znają markę Muji – japońskiego producenta mebli, ubrań i akcesoriów, na pewno nie zdziwi fakt, że pierwszy sklep firmy w Ameryce Północnej został otwarty w Museum of Modern Art w Nowym Jorku. Muji, to firma sprzedająca – jak sama mówi – niemarkowane produkty dobrej jakości. Począwszy od długopisów, przez jedzenie, lampy, aż po projekty domów. Starannie zaprojektowane sklepy japońskiej firmy przypominają spełnioną wizję Andy’ego Warhola. Nieodłącznym elementem każdego salonu firmy (również tego znajdującego się w Warszawie) jest filozofia Muji wytapetowana na ścianie, zaraz przy kasach: „MUJI nie jest marką, której wartość opiera się na dodatkach i chwytach reklamowych. MUJI to prostota – osiągana poprzez złożoność koncepcji i designu. MUJI ulepsza swoje produkty eliminując elementy zbędne, nie zwiększające funkcjonalności. MUJI jako marka, jest racjonalna i pozbawiona drugiego dna, wszelkich -izmów”. Ideologia firmy stała się jej głównym produktem,  za którą podążają ludzie na całym świecie. A produkty? Faktycznie są proste, neutralne i nie najdroższe. No logo – choć oczywiście –  z Muji. – Tworzenie pojemnych idei może być tym, czego mógłby chcieć nauczyć się biznes od kultury – podsumowuje „The Economist”. To, że biznes wykorzystuje kulturę do własnych celów, jest faktem. To, czy potrafi się od niej efektywnie uczyć, cały czas pozostaje pytaniem otwartym.

[MM]

Reklamy

1 komentarz

Filed under Uncategorized

One response to “Biznes powinien uczyć się od kultury

  1. bardzo piękny wpis o niczym odkrywczym

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s