Sztuka i social media – nie tylko Facebook

Instytucje sztuki w Polsce wciąż boją się mediów społecznościowych. Odbierają je jako zło konieczne. Nie chcą lub nie potrafią się w nich odnaleźć. Sukces mierzą wciąż ilością fanów profilu na Facebooku, liczbą kliknięć „lubię to” pod wpisami. I to w najlepszym razie. W najgorszym (i najpopularniejszym) traktują Facebooka jako ścianę ogłoszeniową. Nie dostrzegają innych kanałów mediów społecznościowych, nie widzą w nich szansy na pozyskanie nowego odbiorcy.

Wiele z instytucji gromadzi solidną ilość fanów na Facebooku, lecz nie prowadzi badań nad skutecznością działań. Brakuje refleksji czemu kilkanaście tysięcy lubiących nie przekłada się na sukces w świecie rzeczywistym. Działania w mediach społecznościowych są cały czas bezpośrednim przełożeniem działań w mediach tradycyjnych – służą wyłącznie komunikacji. Brakuje budowania więzi, próby wspólnego tworzenia, debaty, wymiany wiedzy i doświadczeń. W końcu nie wykorzystuje się szansy na współpracę z firmami technologicznymi, które na świecie są dziś ważnym partnerem i mecenasem sztuki dostarczający często za darmo nowoczesne rozwiązania informatyczne.

Google dało się już nie raz poznać jako współtwórca ciekawych projektów związanych ze sztuką. Najnowszy z nich to Exquisite Forest przygotowany razem z londyńską Tate. Sieciowy projekt wykorzystuje wiele programów, aplikacji, rozwiązań (m.in. Chrome, Cloud Storage, Google App Engine) giganta z Mountain View. Exquisite Forest pozwala na samodzielne tworzenie przez użytkowników krótkich animacji, które wraz z poprzednimi i kolejnymi układają się w „drzewa” opowieści. Kilku artystów, których prace znajdują się w kolekcji Tate rozpoczęło ten proces, m.in.  Olafur Eliasson, Mirosław Bałka, Julian Opie. Każdy może dodać do nich nową animację lub zacząć tworzyć nowe „drzewo”. Część wymaga akceptacji kuratorów. Społeczność stworzona Exquisite Forest została przeniesiona bezpośrednio do budynku Tate Modern. Na jej trzecim poziomie można do końca roku oglądać rozprzestrzeniające się animacje. Można je też tworzyć na miejscu.

Metropolitan Museum w Nowym Jorku poszło podobną drogą. Connections Project to uzupełniane na bieżąco pięciominutowe opowieści złożone z slideshow oraz nagrań audio. Każdy z odcinków to subiektywna opowieść snuta przez jednego z pracowników muzeum, od członków dyrekcji, przez kuratorów, po pracowników technicznych. Opowieści są różne, jedne osobiste, inne naukowe. Zostały wykorzystane w różnych kanałach społecznościowych: na Facebooku, Twitterze, YouTube, iTunes, ArtBabble. Connections Project jest skierowany zarówno do stałych widzów Metropolitan Museum, jak i nowych odbiorców. Pierwszym pozwala spojrzeć na zbiory z nowej strony, drugim daje możliwość poznania części z nich w formie przystępnej, ale nie pozbawionej głębi. Projekt jest świetnym dowodem, że media społecznościowe nie muszą spłaszczać narracji, nie muszą bagatelizować sztuki, mogą edukować, a czasem pokazywać szerszy kontekst niż stacjonarne muzeum.

Zupełnie innym rodzajem działania sztuce w mediach społecznościowych była wystawa „Sunflower Seeds” Ai Weiweia  w Hali Turbin londyńskiej Tate Modern. Chiński artysta znany jest z zamiłowania do Twittera, do którego dostęp stale ograniczają mu chińskie władze. Jednocześnie dla wielokrotnie zamykanego w areszcie domowym twórcy Twitter stał się jedyną możliwością komunikacji ze światem. Wykorzystanie mediów społecznościowych przy okazji zaproszenia Weiwei do Hali Turbin naturalnie wpisywał się więc w historię i życie artysty. Projekt one-to-one pozwalał podczas wizyty w Tate nagrać wideo z pytaniem do Weiweia. Wideo było ładowane na stronę galerii. Artysta odpowiadał za pomocą wideo lub tekstowego komentarza do zamieszczonego filmu. Swoje nagrania dodało około piętnaście tysięcy osób. Przy okazji wystawy zorganizowano także spotkanie z twórcą. Podczas transmitowanej na żywo w internecie dyskusji można było zadawać pytania za pomocą Twittera. W jednym z wywiadów artysta stwierdził: „Bez internetu nie byłbym dziś Ai Weiweiem”. Czym będą instytucje sztuki za kilkanaście lat jeśli dziś nie zrozumieją mediów społecznościowych?

[MF]

Advertisements

2 komentarze

Filed under Uncategorized

2 responses to “Sztuka i social media – nie tylko Facebook

  1. Pingback: Social media jako narzędzie twórcze | Rozwój publiczności – blog

  2. Facebook to niestety zmora naszych czasów, może się wydawać, że jest narzędzie, które łączy ludzi, lecz przez to, że zaczynają oni częściej być online zapominają jak wygląda normalne życie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s