Dziesięć księgowych i nikogo od promocji

Jak wyglądają działania public relations w publicznych instytucjach kultury? Bardzo często pojęcie PR-u jest w nich nieobecne. Jedna osoba służy za specjalistę PR, rzecznika prasowego, prowadzącego konta w serwisach społecznościowych, a także sprawuje inne organizacyjne funkcje. Znamy instytucje kulturalne z ponad pięćdziesięcioma pracownikami, wśród których nie ma miejsca na ani jednego specjalistę od komunikacji. Znamy galerie, gdzie na dziesięciu kuratorów, dziesięciu pracowników technicznych i dziesięć etatów administracyjnych przypada jeden specjalista PR. Jeśli więc kiedykolwiek zastanawialiście się dlaczego ciekawe wydarzenia nie obijają się w mediach, a na świetnych wystawach, koncertach czy imprezach plenerowych brakuje publiczności, to właśnie otrzymujecie odpowiedź.

Skoro starcza pieniędzy na inne etaty, problem musi być bardziej złożony. Musi wynikać z braku wiedzy lub zwykłej nieumiejętności dostosowania się do rynkowych warunków, które panują także w kulturze od przeszło dwudziestu lat. Najczęściej jednak bierze się z braku przekonania, że skuteczne działania public relations przynoszą konkretny zysk. Zaniedbania w tej materii mogą mieć drastyczne konsekwencje. Upadłe niedawno jedno z najznakomitszych polskich wydawnictw miało świetnych autorów, ładne książki, ale nie potrafiło ich sprzedać, bo zabrakło mu promocji. Niejeden dyrektor teatru został odwołany nie za kiepski repertuar, ale pustki na widowniach. Pewien festiwal w centralnej Polsce przejęła konkurencja, bo miasto nie potrafiło znieść, że dokłada do imprezy, o której nie mówi się w mediach. To przykłady negatywne. A co pozytywnego niesie PR dla publicznych instytucji kultury?

1. Przekłada się na zysk. Proponujemy symulację. Dość znaną państwową galerię odwiedza miesięcznie 9 tys. osób. Wstęp kosztuje od 10 do 15 zł. Za wyjściową sumę przyjmijmy niższą z nich, bowiem część widzów przyjdzie do galerii jedynie w dzień, kiedy nie są pobierane opłaty. Załóżmy pesymistycznie, że działania public relations przyniosą skromny wynik stu odwiedzających każdego dnia więcej. Miesięcznie da to 2,5 tys. osób, rocznie 30 tys. A ten wynik oznacza 300 tysięcy złotych w kasie instytucji w skali roku. Niedużo, ale suma nie tylko pokryje koszty działań public relations, pozwoli na zrobienie co najmniej jednej przyzwoitej wystawy, ale i przełoży się na kolejne elementy naszej układanki.

2. Gwarantuje bezpieczeństwo finansowe. Warto zwrócić uwagę, które instytucje straciły dużą część finansowania z budżetów miejskich czy samorządowych. Zazwyczaj te, które miały problemy z komunikacją, szeroką obecnością w mediach, a co za tym idzie liczbą widzów czy odwiedzających. Z kolei instytucje, o których mówiło się sporo, mające tzw. dobry PR nie muszą nawet w czasach kryzysu narzekać na obcinanie dofinansowania. Niektóre zresztą zyskały dodatkowe pieniądze.

3. Możliwość pozyskania dodatkowych środków od komercyjnych sponsorów. Pozytywny wizerunek medialny, duża liczba publikacji oraz liczba doniesień medialnych to jedne z najlepszych argumentów dla mecenasów kultury i sztuki. Komercyjne firmy, nawet te z zacięciem filantropijnym, liczą na konkretny marketingowy zysk. Nawet skupiając się na budowie wizerunku muszą zwracać uwagę na liczbę osób, do których dotrze komunikat. Wybiorą te instytucje, które zarówno bezpośrednio, jak i pośrednio za pomocą mediów docierają do jak największej grupy osób.

4. Dotacje od publiczności. Instytucja, która dba nie tylko o PR, ale także dobry wizerunek, przywiązanie odbiorcy, może liczyć na większe dotacje od odwiedzających. Konieczne jest jednak stworzenie skutecznych i łatwych systemów dotacji. Świetny przykład dają brytyjskie muzea i galerie. W przypadku wielu z nich system składa się z kilku elementów: tradycyjnych skrzynek-skarbonek, promocji dobrowolnego zakupu droższego o 10-20 proc. biletu, łatwego systemu dotacji online, promocji stałych programów dla małych, prywatnych sponsorów.

5. Możliwość wprowadzenia nowych projektów, kart lojalnościowych, płatnych spotkań, abonamentów, sprzedaży gadżetów. Lista może być bardzo długa.

6. Lepszą realizację misji. Niemal każda państwowa, miejska czy samorządowa instytucja wymienia wśród głównych celów swojego działania szerzenie kultury oraz edukację. Misji tej nie da się realizować zza murów instytucji. Działania public relations to nie tylko narzędzie mające przełożyć się na ekonomiczny zysk i wizerunek. To dziś podstawa w realizacji podstawowych zadań instytucji kultury. I jeśli nawet nie potrafią one spojrzeć na PR przez pryzmat pięciu pierwszych punktów, powinny sobie uświadomić chociaż, jego wartość dla czystej kultury.

Reklamy

Dodaj komentarz

Filed under Uncategorized

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s