Zarządzanie oparte na sztuce

„Organizacje potrzebują sztuki. Potrzebują kultury w swoim biznesie. Żyjemy w czasach przemian i ten czas woła o nowe modele, nową ideę zarządzania i nowe narzędzia marketingowe” – to zdania tyleż prawdziwe, co oczywiste. Jednak wciąż pozostające w teorii, a nie praktyce biznesu. Wypowiedział je profesor Giovanni Schiuma, włoski naukowiec i szef Arts for Business Institute na konferencji The Culture Capital Exchange. Część jego wystąpienia zamieścił internetowy serwis Guardian Professional.

Schiuma zbudował swoją wypowiedź w formie apelu do biznesu. To coś w stylu wołania: otwórzcie oczy, weszliśmy w XXI wiek, a wasze modele zarządza są jak z lat 50., była rewolucja przemysłowa, technologiczna, czas na rewolucję kulturalną. „Włączenie sztuki w biznes, to coś więcej niż powieszenie obrazów na ścianach” – mówił. Rozwijając myśl można dodać, że kultura traktowana instrumentalnie sprawdza się tylko na krótką metę. Kultura to nie narzędzie marketingowe, to sposób na zarządzanie organizacją.

Oczywiście profesor Schiuma nie odkrywa Ameryki. Mimo to jego apel wydaje się istotny. Potrafi w krótkich zdaniach uzasadnić rolę kultury w biznesie. Tworzy listę pięciu wyzwań, przed którymi stają organizacje w XXI wieku. Nazywa je 5E. Pierwsze E to doświadczenie (experience). Każde nasze zetknięcie z ekonomią jest nowym doświadczeniem, nawet zakup podstawowych produktów. Kolejne to emocje, bo już nie chodzi tylko o techniczne know-how, ale i to z jakimi emocjami podchodzimy do produktów czy rozwiązań proponowanych przez biznes. Z kolei energia ludzi i jej wykorzystanie liczy się w procesie produkcji. Do tego etyka czyli odpowiedzialność społeczna, o której jeszcze niedawno mowy nie było. Środowisko (enviroment) to ostatnie E. Odpowiedzią na wszystkie z wyzwań staje się kultura. A konkretnie Arts-Based-Initiatives (ABIs).

Niestety Guardian Professional nie wspomina o ABIs, których teorię od kilku lat rozwija profesor Schiuma. ABIs to model zarządzania oparty na co najmniej jednej formie sztuki – daje ludziom możliwość doświadczać sztuki w kontekście organizacji, albo pozwala traktować sztukę jako aktywa firmy. Mówiąc krótko chodzi o wykorzystywanie pozytywnego procesu zaangażowania emocjonalnego lub racjonalnego uzyskanego dzięki kulturze. W ABIs nie chodzi o dzieło sztuki, jako takie, ale o doświadczenia związane ze sztuką. Albo sztukę, kulturę jako medium, które katalizuje, napędza, a w efekcie pozwala wywrzeć wpływ na ludzi. Jakie korzyści płyną z ABIs? Zmusza grupy ludzi do budowania i dzielenia się emocjami oraz energią, tworzy społeczność, umacnia więzi, pobudza kreatywność. Pozostaje przy tym zjawiskiem indywidualnym, czyli cenionym. I w końcu różni się od znanych nam modeli zarządzania.

To w dużym skrócie. Do  ABIs jeszcze wrócimy, bo temat jest ciekawy i zasługuje na oddzielny wpis. Tym razem chcieliśmy jedynie przywołać apel Giovanniego Schiuma. Dlatego zakończymy jego słowami: „Jedynie poprzez integrację sztuki w naszym DNA możemy stworzyć, to co uważam za prawdziwą organizację XXI wieku”.

Advertisements

Dodaj komentarz

Filed under Uncategorized

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s