Monthly Archives: Grudzień 2011

Dodaj komentarz

Filed under Uncategorized

2012: Kryzys w kulturze od A do Z

Minister kultury Bogdan Zdrojewski pod koniec listopada zapowiedział, że w roku 2012 nakłady na kulturę po raz pierwszy od wielu lat wzrosną. To tylko pół prawdy. Przeanalizowaliśmy dostępne informacje na temat środków przeznaczonych na kulturę przez trzynaście polskich miasta, zarówno dużych, jak i tych niewielkich. Choć w skali budżetu krajowego sytuacja ma się poprawić, w regionach kultura mocna ucierpi. Oto alfabet cięć:

Biała Podlaska
Oszczędności czekają Miejski Ośrodek Kultury, Osiedlowy Dom Kultury, Osiedlowy Klub Kultury “Eureka” oraz Klub Kultury “Piast”.

Bydgoszcz
Cięcia dotkną m.in. Operę, Filharmonię oraz Wojewódzką i Miejską Bibliotekę Publiczną.

Kraków
W Krakowie cięcia obejmą wszystkie miejskie instytucje – teatry, muzea, orkiestry, domy kultury, biblioteki. Biuro Festiwalowe otrzyma 20 proc. mniej pieniędzy.

Opole
Znacznie zmniejszono wydatki na Teatr Lalki i Aktora, Narodowe Centrum Polskiej Piosenki oraz Galerię Sztuki Współczesnej.

Płock
Średnio po 300 tys. zł mniej mogą dostać w przyszłym roku płockie placówki kulturalne.

Poznań
Planowany budżet na kulturę jest o 9 proc. mniejszy od tegorocznego.

Radom
Radomska Orkiestra Kameralna dostanie 3 proc. mniej pieniędzy, nie udało się także w przyszłorocznym budżecie zarezerwować środków na planowane rozpoczęcie budowy filharmonii.

Słupsk
Miejskie placówki kultury mają budżety na 2012 rok mniejsze nawet o 25 procent.

Toruń
Mniej pieniędzy – o 10 proc. – w 2012 roku dostaną Książnica Kopernikańska, Teatr im. Wilama Horzycy, ośrodek Chopinowski w Szafarni oraz wiele innych placówek.

Węgorzewo
Tu obcięło o 30  proc. budżet Węgorzewskiego Centrum Kultury.

Wschowa
Środki na działalność kulturalną obcięto w mieście aż o jedną trzecią.

Warszawa
11 proc. mniej pieniędzy dostanie stołeczna kultura.

Zakopane
Komisja kultury miasta Zakopanego prawdopodobnie otrzyma 250 tys. złotych mniej niż wnioskowała, w skutek czego Spotkania z Filmem Górskim mogą w ogóle się nie odbyć, obcięto budżety Muzyki na Szczytach oraz Zakopiańskiej Wiosny Jazzowej.

To tylko niewielka część alfabetu cięć. Oczywiście są miasta i województwa, które zapowiadają wzrost wydatków na kulturę, wśród nich znajduje się głównie Łódź, województwa śląskie oraz małopolskie. W tym ostatnim urzędnicy w budżecie zarezerwowali dla kultury prawie 20 mln więcej. Wyjątki nie poprawiają jednak ogólnej diagnozy – rok 2012 będzie dla kultury ciężki.

1 komentarz

Filed under Uncategorized

Power 100 – rynek sztuki coraz mniej zachodni

Opublikowano dwa najważniejsze podsumowania dotyczące wpływowych ludzi świata sztuki w 2011 roku – Art+Auction’s Power 100 oraz The ArtReview Power 100. Choć wiele nazwisk dobrze znamy, to obie listy pokazują, że na rynku dochodzi do coraz ciekawszych zmian. Pierwsze zestawienie ukazało się w magazynie „Art+Auction” oraz na związanym z nim portalu ArtInfo.com, drugie w miesięczniku „Art Review” oraz na stronie ArtReview100.com. Tradycyjnie „Art+Auction” swoją listę Power 100 konstruował spoglądając przede wszystkim na rynek sztuki. „Art Review” starało się zrównoważyć ranking umieszczając w nim zarówno artystów, galerzystów, kuratorów, jak i dyrektorów instytucji sztuki. Nic więc dziwnego, że wyniki różnią się. Ale tylko jeśli idzie o personalia.

W „Art Review” zwyciężył Ai Weiwei, chiński artysta, o którym sporo mówiło się w mijającym roku. Najpierw przy okazji wystawy w Hali Turbin londyńskiej Tate Gallery, następnie z powodu aresztowania opozycyjnego twórcy przez chińskie władze pod pretekstem nieuregulowanych podatków.

„Art+Auction” swoją listę układa na trochę innej zasadzie. Wybiera stu najbardziej wpływowych ludzi świata sztuki, a poza nimi także Top 10. Na pierwszym miejscu Power 100 znalazł się Nicolas Chow, szef części domu aukcyjnego Sotheby’s zajmującej się chińską sztuką i ceramiką. Jako przykład niezwykłego rozwoju na rynku aukcyjnym związanym z chińską sztuką „Art+Auction” podaje sprzedaż wazy z czasów dynastii Ming za 21,6 mln dolarów. Na liście Power 100 znaleźli się także Li Da i Zhao Xu, szefowie Poly International Auctions, największego dziś domu aukcyjnego w państwie środka (w 2011 roku jego obroty sięgnęły 947,9 milionów dolarów). Również w Top 10 znalazło się miejsce dla przedstawiciela państwa środka, a mówiąc ściślej indonyzejsko-chińskiego biznesmena i kolekcjonera, Budi Teka. Numerem jeden zestawienia Top 10 została Sheikha Al-Mayassa Bint Hamad Bin Khalifa Althani, córka emira Kataru, szefowa Qatar Museums Authority, kolekcjonerka, inicjatorka powstania muzeów sztuki współczesnej w swoim kraju, a także szybkiej budowy systemu edukacji plastycznej.

Po raz pierwszy znalazła się także na liście „Art Review”. Miejsce dziewięćdziesiąte dzieli razem ze swoim krewnym Saudem bin Muhammad bin Ali Althani, szefem National Council for Culture, Arts and Heritage, uznawanym od dwóch lat za największego kolekcjonera sztuki na świecie. Na wyższych miejscach znaleźli się kolejni po Ai Weiweiu Chińczycy: Chang Tsong-zung (kurator, galerzysta i krytyk), Claire Hsu (szefowa Asia Art Archive) i Richard Chang (biznesmen i kolekcjoner).

Choć „Art Review” i „Art+Auction” zastosowały inną metodologię, to diagnoza pozostaje podobna. Coraz mocniejszą pozycję na rynku sztuki zyskują osoby spoza kręgu Europy Zachodniej i Stanów Zjednoczonych. Największy skok notują – jak już pokazaliśmy – Chińczycy, ale pojawiają się też  pierwsze nazwiska ze świata arabsko-muzułmańskiego. Poza przedstawicielami katarskiego klanu Althanich na liście „Art+Auction” zadebiutował Alireza Sami Azar, były dyrektor Muzeum Sztuki Współczesnej w Teheranie, aktualnie doradzający Christie’s w sprawie nowej sztuki z Iranu. Swoją pozycję umacniają także cały czas kolekcjonerzy i galerzyści z dawnego ZSRR.

Po raz pierwszy na liście „Art Review” znalazło się aż dwóch Polaków, szef Kunsthalle Basel Adam Szymczyk i artysta Artur Żmijewski. Odpowiednio na miejscu 49 i 54. Trudno oczywiście z tego powodu zapowiadać zmierzch tytanów takich, jak Hans Ulrich Obrist, Larry Gagosian czy Nicholas Serota, ale oś Nowy Jork-Londyn-Paryż-Berlin zaczyna coraz bardziej trzeszczeć. Symbolem nadchodzących zmian na rynku sztuki może być fakt, że pierwszy raz na liście The ArtReview Power 100 zabrakło Charlesa Saatchiego. Człowieka jeszcze niedawno uznawanego za marszanda wszechmogącego.

14 komentarzy

Filed under Uncategorized

Sztuka w niepewnych czasach

Przyznajemy, nagłówek wpisu podkradliśmy od Alana Davey’a, dyrektora Arts Council England. Artykuł pod tytułem „Art in Uncertain Times” ukazał się kilka dni temu na łamach „Huffington Post”. Davey zaczyna swój tekst mało optymistycznie, od stwierdzenia że kryzys zawsze pozostaje zagrożeniem dla kultury, która szczególnie wtedy traktowana jest jako coś zbytecznego. Autor szybko odwraca jednak tę prawdę, twierdząc, że im trudniejsze czasy, tym ważniejsza może stać się kultura.

Nie zamierzamy się jednak skupiać na treści – skądinąd ciekawego – artykułu. Kto chce może go znaleźć pod podanym wyżej linkiem. Alan Davey mówiąc o tym, w jaki sposób kultura może wpłynąć na społeczeństwo w kryzysie podaje kilka przykładów interesujących inicjatyw. Skupimy się wyłącznie na jednej – The Space.

To wspólny projekt telewizji BBC i Arts Council England w oryginale określany jako „digital arts media service”. Twórcom wartego co najmniej 4,5 mln funtów programu przyświeca ambitny cel – zmienić sposób, w jaki odbieramy sztukę i kulturę. W praktyce chodzi o uruchomienie w maju 2012 roku platformy, która za pomocą telewizji, komputerów, tabletów i telefonów komórkowych ma w innowacyjny sposób zapewniać dostęp do kultury. Chodzi jednak o coś więcej niż kolejne portale, które reklamują się jako „You Tube sztuki” czy „Facebook kultury”.

 

O The Space opowiadają: Alan Davey z Arts Council England oraz Alan Yentob i Peter Maniura z BBC.

Jako jeden z przykładów wykorzystania technologii pomysłodawcy The Space podają aplikację The Waste Land, która przybliża – czy raczej ożywia – poezję T.S. Eliota. Projekt to nie tylko nowinka technologiczno-kulturalna, ale też przykład, że takie połączenie może być dochodowe. Sześć pierwszych tygodni w App Store zaowocowało 60 tysiącami pobrań i zwróciło koszt stworzenia aplikacji.

The Space ma być swego rodzaju inkubatorem tego rodzaju pomysłów. Ma uczyć instytucje i artystów używania technologii w popularyzacji kultury, a ludzi korzystania z kultury za pomocą nowych mediów. Nowe kanały mają też stworzyć szansę na wciągnięcie w kulturę osób do tej pory nią nie zainteresowanych. Niedawno zakończył się nabór projektów do The Space. 21 grudnia zostanie ogłoszona wstępna lista zakwalifikowanych projektów. Około pięćdziesięciu z nich zostanie zrealizowanych.

Dodaj komentarz

Filed under Uncategorized

36 miliardów euro z kultury

Sektory kreatywne – modne hasło promocyjne polskich miast i regionów, ale zarazem porażka tychże w sferze praktycznej. Dużo się o nich mówi, ale nie urodził się jeszcze urzędnik, prezydent, radny, który doprowadziłby do rozwoju lokalnej przedsiębiorczości za pomocą sektorów kreatywnych. Teoretyków nie brakuje, praktyków już tak. To tylko jeden powód porażki. Drugi, zdaje się, że podstawowy, to brak wiary, że przedsiębiorstwa obracające się w branży wydawniczej, muzycznej, filmowej, graficznej czy na rynku sztuki są w rzeczywistości w stanie znacznie przyczynić się do rozwoju gospodarczego.

Nie przez przypadek piszemy o temacie, gdy ku końcowi zbliża się Sezon Kultury Nadrenii Północnej-Westfalii w Polsce. Wystarczy bowiem jedna wyprawa do NRW, a szczególnie Zagłębia Ruhry oraz wnikliwa analiza danych ekonomicznych tego niemieckiego landu, aby przekonać się, że sektory kreatywne to faktycznie szansa dla poprzemysłowych regionów i miast.

Kompleks Zollverein dziś, fot. Thomas Robbin/de.wikipedia.org

Trzydzieści tysięcy artystów, piętnaście orkiestr symfonicznych, ponad sześćset muzeów i piętnaście milionów zwiedzających. To tylko kilka liczb z życia kulturalnego Nadrenii Północnej-Westfalii. W NRW spotyka się potężna, zinstytucjonalizowana kultura z takich miast jak Kolonia czy Bonn z rozwijającą się wyjątkowo prężnie kulturą niezależną Zagłębia Ruhry, do lat 90. przemysłowego serca Niemiec. Wielowiekowa tradycja regionu, w którym urodzili się Peter Paul Rubens, Ludwig van Beethoven, Max Ernst, Joseph Beuys czy Karlheinz Stockhausen kontrastuje z nowymi, dynamicznymi inicjatywami z obszaru przemysłów kreatywnych.

Sztandarowym przykładem rozwoju jest dawna kopalnia węgla Zollverein w Essen. W 1986 roku zakończono wydobycie. W 2001 roku kopalnia została wpisana na listę dziedzictwa kulturowego UNESCO i zaczęła się odradzać. Już nie jako przemysłowy kompleks, a nowoczesne centrum kultury. To w nim odbywało się wiele z wydarzeń w ramach programu Ruhr.2010, gdy Zagłębie Ruhry świętowało przyznanie mu tytułu Europejskiej Stolicy Kultury. Trzy i pół hektara na terenie dawnej kopali stało się bazą dla młodych przedsiębiorstw z obszaru kultury i innych przemysłów kreatywnych. W ten sposób Zollverein wygenerowało tysiąc nowych miejsc pracy. A mowa tylko o jednym kompleksie.

Obroty przedsiębiorstw w Zagłębiu Ruhry rosną aktualnie właśnie dzięki kulturze. O ile obroty w całym regionie w latach 2001-2007 rosły w tempie 1,3 proc., o tyle w przemysłach kreatywnych wzrosły aż o 9,8 proc. Sam rynek sztuki całego landu Nadrenii Północnej-Westfalii generuje rocznie 2,1 mld euro obrotu. Ta dziedzina przemysłów kreatywnych przekłada się na ponad sześć tysięcy istniejących przedsiębiorstw i około piętnaście tysięcy miejsc pracy. Cztery lata temu w całej Nadrenii Północnej-Westfalii w sektorach kreatywnych pracowało 203 tysiące osób, funkcjonowało 50 tysięcy firm, których obroty sumowały się na niebagatelną kwotę 36 miliardów euro.

Zollverein w 1949 roku, fot. Bundesarchiv

Pierwszy projekt związany bezpośrednio ze wsparciem przemysłów kreatywnych w celu wyciągnięcia Zagłębia Ruhry ze strukturalnego kryzysu powstał w 1992 roku i od tamtej pory jest konsekwentnie realizowany. Zajmuje się nim kilka agend: Ministerstwo Rodziny, Dzieci, Młodzieży, Kultury i Sportu, Ministerstwo Ekonomii i Technologii oraz Federalna Komisja ds. Kultury i Mediów.

Nie powinno więc dziwić, że akurat w tym landzie działają jedne z najsłynniejszych niemieckich teatrów – Schauspielhaus Bochum i Schauspiel Köln, cenione teatry tańca – Tanztheater Wuppertal Piny Bausch i Tanzhaus NRW w Düsseldorfie czy muzea posiadające światowej klasy zbiory, jak choćby Museum Ludwig w Kolonii i Museum Folkwang w Essen. Nie można także zapominać o uczelniach artystycznych. Sama tylko Kunstakademie w Düsseldorfie wykształciła wielu wybitnych malarzy i fotografów. U twórców znanej szkoły fotografii, Bernda i Hilly Becher, swój warsztat szlifowali tacy artyści jak m.in. Andreas Gursky, Thomas Struth czy Thomas Ruff. W Kunstakademie studiowali także Gerhard Richter i Wolfgang Tillmans.

Więcej informacji o polityce NRW w przemysłach kreatywnych i realnych zyskach dla gospodarki można znaleźć m.in. w raporcie Culture and Creative Industries in Germany, materiałach z konferencji Transition from heavy industries to creative industries oraz na stronach www.creative.nrw.de i www.kulturkenner.de.

3 komentarze

Filed under Uncategorized

Pan goni panią kontra Cultural Olympiad

Gdy w maju po raz pierwszy pisaliśmy o Cultural Olympiad towarzyszącej Igrzyskom Olimpijskim roku 2012 w Londynie, mieliśmy nadzieję, że także Polska z okazji Euro będzie chciała pokazać swoje kulturalne oblicze. Dziś już wiemy, że zamiast przemyślanej strategii mamy film promocyjny, na którym – jak mawiają złośliwi – pan goni panią. Wiemy też dużo więcej na temat Cultural Olympiad i jej kulminacyjnego wydarzenia, którym ma stać się London 2012 Festival. Wraz z Igrzyskami Olimpijskimi zbliża się nie tylko – mówiąc bez cienia przesady – największe wydarzenie kulturalne roku, ale także idealny przykład jak kulturę wykorzystać w promocji miasta i kraju.

6 grudnia ogłoszono, że szefami muzycznymi ceremonii otwarcia Igrzysk Olimpijskich zostaną muzycy zespołu Underworld. Na drugim planie wieża zbudowana przez indyjsko-brytyjskiego artystę Anisha Kapoora z okazji Igrzysk Olimpijskich. Fot. LOCOG Press Office

Wśród ponad trzystu projektów znalazły się zarówno wydarzenia spektakularne, medialne, ale i mniejsze, choć wcale nie mniej interesujące. Właśnie z okazji Cultural Olymiad na teatralną scenę powróci w Londynie Cate Blanchett. Przez dwa tygodnie będzie można oglądać przedstawienie „Gross und Klein” Botho Straussa, w którym zagra główną rolę. Z kolei radio BBC 1 przygotowało serię ponad stu koncertów, na których wystąpią m.in. Leona Lewis, Tinie Tempah, Plan B oraz Florence and the Machine. Wszyscy w ciągu jednego weekendu.

Już w lutym rozpocznie się wystawa zmarłego w tym roku Luciana Freuda. Nie tylko jednego z najdroższych malarzy drugiej połowy XX wieku, ale i jednego z najwybitniejszych. Będzie można obejrzeć ponad sto jego słynnych portretów. Swoje najnowsze prace pokaże inny gigant współczesnej brytyjskiej sztuki, David Hockney. Damon Albarn, lider Blur i Gorillaz, szykuje premierę awangardowej opery. Bardzo ciekawie zapowiada się projekt StoryCloud, w ramach którego pół miliona dzieci ma dzięki wykorzystaniu nowych technologii współpracować w tworzeniu opowieści wraz z czołowymi pisarzami i ilustratorami. To tylko kilka przykładów, bo trudno wymienić choćby dziesiątą część wydarzeń. Ich pełną listę można znaleźć na stronach Cultural Olympiad i London 2012 Festival.

4 listopada – uroczyste ogłoszenie listy wydarzeń wchodzących w ramy London 2012 Festival. Fot. LOCOG Press Office

I jeszcze dwa zdania o organizatorach. Są nimi: Arts Council England, Legacy Trust UK oraz Olympic Lottery Distributor. To tak jakby w Polsce siły połączyło Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego, PZPN i Totalizator Sportowy. Niemożliwe? Oczywiście, że niemożliwe.

1 komentarz

Filed under Uncategorized