Pierwszy raz tylko z Kossakiem

„Pierwszy kupiony obraz jest równie ważny jak pierwszy kieliszek wódki i pierwsza spełniona noc. I czasem bywa równie nieporadny. Dziecięca choroba kolekcjonerska u jednych manifestuje się kupnem tandetnej, za to taniej niemieckiej scenki rodzajowej z końca XIX lub początków zeszłego wieku. Są też wyznawcy zasady, że ten pierwszy raz, to tylko z Kossakiem.”

Pierwszy wpis jest równie ważny. Szczególnie w blogu, który ma się zajmować połączeniem sztuki, biznesu i PR. Będziemy poddawać krytyce, informować, chwalić. Będziemy śledzić co się dzieje na rynku sztuki, jak miasta promują się przez kulturę, zastanowimy się, czy biznes odpowiednio i umiejętnie wykorzystuje paletę kulturalnych możliwości.

Reklamy

3 Komentarze

Filed under Uncategorized

3 responses to “Pierwszy raz tylko z Kossakiem

  1. co myślicie o spocie reklamowym Poznania? dla mnie straszna kaskada bajerów i efektów plus zero treści.

    • Business&Culture

      Chodzi o spot Żuławskiego? Za długi i nudny. Ruchoma pocztówka. Sugestie, że F1 w Poznaniu nie tylko śmieszne, ale i wprowadzające w błąd. Lepszy był krótki filmik, który leciał w CNN.

  2. Uuu sexy! Czyli tak to się zaczęło..

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s